środa, 5 czerwca 2019

"Niebezpieczne sąsiedztwo" Piotr Kawka



Autor: Piotr Kawka
Tytuł: "Niebezpieczne sąsiedztwo"
Wydawnictwo: Poligraf
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 208

Sąsiedzi są różni. Jedni całymi dniami siedzą w oknie by nie przegapić żadnych sensacji pojawiających się na naszym podwórku, drudzy zaś zaszyją się w domu by w razie czego nic nie wiedzieć i nic nie słyszeć. Jednak nie da się tak, mając za sąsiadów osoby "trzęsące"całą okolicą.

Detektyw Arkadiusz Zgoda, przyjmując zlecenie mające na celu wyjaśnienie okoliczności śmierci pewnego policjanta i jego żony wiedział, że sprawa nie będzie prosta, gdyż ludzie z okolicy jak ryby nabrali wody w usta. Z pomocą znajomych: policjanta Jacka Siarczyńskiego i dociekliwego dziennikarza Witka Padowskiego, krok po kroku udaje im się uzyskać cenne informacje.  Wkraczają  przy tym na grząski teren mafijnego światka, którego głównym bossem jest Fryst. Jego nielegalne interesy z Białorusią i Rosją to tylko góra lodowa tego co można mu przypisać. A co jeszcze? Sami musicie rozwikłać tą zagadkę.

"Niebezpieczne sąsiedztwo" to książka wielowątkowa, o wartkiej akcji. Czasami jednak zbyt chaotycznej, gdyż przy drobnym rozproszeniu możemy się zgubić i pytać :co, gdzie, kiedy i jak? Jednak swoją fabułą potrafi na tyle zaciekawić, że nie jesteśmy w stanie odłożyć ją nie dowiedziawszy się jej zakończenia. A przyznać trzeba, że jest zaskakujące. 

Poruszane w książce tematy polityczno - społeczne są dowodem na to, że autor dogłębnie musiał się z nimi zaznajomić. Nie łatwo bowiem jest z marszu pisać o dążeniu i metodach wykorzystywanych przez wielkie mocarstw do odzyskania wpływów.

Choć czytałam lepsze powieści sensacyjne niż "Niebezpieczne sąsiedztwo" ( bywały i gorsze) twierdzę, że autor powinien dalej doskonalić się w tym kierunku. Zapewne będę śledzić jego dalsze pisarskie poczynania.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorowi.  

piątek, 29 marca 2019

"W objęciach wroga" Adelina Tulińska



Tytuł: "W objęciach wroga"
Autor: Adelina Tulińska
Wydawnictwo: Ridero
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 216

Gdzie kończy się rzeczywistość a zaczyna magia? Autorka w powieści udowadnia, że granica między tymi dwoma światami jest bardzo cienka.

Lilu to córka wodza z plemienia Wattów, który po nieprzyjemnym zajściu w lesie postanawia odgrodzić się murem od pozostałych niebezpiecznych plemion. Lilu zła za "uwięzienie" i utrudnienie kontaktu z rówieśnikami, oraz wiedziona ciekawością wymyka się z wioski by z bliska przyjrzeć się obyczajom panującym w innym rodzie. Urzeczona blaskiem ogniska i tańcami, traci jednak czujność i w drodze powrotnej zostaje zdemaskowana przez chłopca o szmaragdowych oczach. Od tej pory myśl o nim wciąż jej towarzyszy. Gdy dochodzi do ich ponownego spotkania, wydaje się, że wzajemnie znaleźli bratnią duszę. Któregoś dnia jednak, wioska chłopaka zostaje doszczętnie spalona, a on sam znika w tajemniczych okolicznościach. Czy zginął w pożarze?

Lilu dorasta, a w ramach sojuszu zostaje wysłana do Osady za Górą w celu poślubienia króla. Na miejscu jednak, wyobrażenie o nim stają się niezgodne z tym co o nim mówiono. Na domiar złego w drodze powrotnej zostaje zaatakowana i cudem uchodzi z życiem, uratowana przez tajemniczego Derona. Kim on jest?

Nie jest zaskoczeniem, że po pewnym czasie Lilu i Derona zaczyna łączyć wieź, przed którą obydwoje się wzbraniają. Da się to jednak odczuć w ich ciętych ripostach i napięciu panującemu między nimi. Gdy w otoczeniu zaczyna pojawiać się inna postać, adorująca mężczyznę napięcie to sięga zenitu. Co się wydarzy? Doczytajcie w pierwszym tomie powieści. 

Tak, Tak ja też zostałam z tym niedosytem niewiedzy...co będzie dalej. Czekam na tom drugi, by znowu przenieść się do ich świata.

"W objęciach wroga" to powieść mająca wszystkie elementy fantasy. Dobrze zarysowane postacie składniki fabuły i myśli przewodniej, bohaterów otoczonych aurą tajemniczości, wątek romantyczny między nimi, a w to wszystko wplecione rozgrywki polityczne nie mające odzwierciedlenia w teraźniejszości.

Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce.

poniedziałek, 25 lutego 2019


"Nasze własne piekło" Natalia Nowak-Lewandowska

Tytuł: "Nasze własne piekło"
Autor: Natalia Nowak-Lewandowska
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 303

Spotkali się...banalnie. "Ona" zamówiła taksówkę, której "on" był kierowcą. Ona zapomniała portfela i nie miała jak zapłacić za kurs, on stwierdził, że da jej swój numer i pieniądze odzyska następnego dnia. I tak to się zaczęło.

ONA - Nina Wolska, trzydziestoletnia kobieta, uzdolniona muzycznie, jednak w życiu codziennym szara myszka. Nie ma chłopaka, nie ma życia osobistego poza grą na skrzypcach, ma za to matkę spod której wpływu ciężko jej się uwolnić.

ON - Artur Krymski, trzydziestoletni mężczyzna, którego wychowała ulica. Za dnia taksówkarz, zaś nocą...typ spod ciemnej gwiazdy. Odważny, zdeterminowany, lubiący ryzyko, w które nie wpisuje się druga osoba.

Wbrew pozorom i zdrowemu rozsądkowi tych dwoje ludzi zaczyna coś do siebie przyciągać. Czy łącząca ich więź oprze się wszelkim przeciwnościom? Czy oboje będą wstanie zawalczyć o swoje szczęście?

"Patrząc obiektywnie, zupełnie do siebie nie pasowaliśmy. On gburowaty, chwilami wręcz nieokrzesany, mroczny, typ macho. (...) Ogień i woda. A jednak nieokreślona siła przyciągała mnie do niego, irracjonalnie, bez mojej zgody, bezpardonowo, nieoczekiwanie i obezwładniająco. "

"Tłumaczyłem sobie, że kompletnie do siebie nie pasujemy. To było widać na pierwszy rzut oka-począwszy od różnić w wyglądzie, poprzez zachowanie, aż po cele, priorytety, wykształcenie czy pochodzenie. Nie byliśmy dla siebie, nie miało sensu udawanie, że jest inaczej."

Czytając książkę zastanawiałam się, jak to możliwe, że dwoje tak sobie różnych osób może coś połączyć. A jednak tak było. Stworzyli w powieści mieszankę wybuchową wzajemnych uczuć, pragnień...stworzyli własne piekło.  A w zasadzie to autorka im to piekło zaserwowała. Kreując głównych bohaterów umieściła ich na dwóch płaszczyznach, ukazując zarówno problemy jak i wybory towarzyszące każdej z nich. Na jednej niełatwa relacja Niny z matką, muzyka stawiana na piedestale wszystkich działań, determinacja w dążeniu do akceptacji i wybór tak trudny, że wręcz niemożliwy. Na drugiej zaś zło w każdym kątku, szerząca się przemoc i kradzieże w ramach spłaty długów, które już dawno zostały spłacone.

Trzeba przyznać, że książka uderza w wiele strun naszego życia. Wyzwala w nas emocje o istnieniu których nie mieliśmy pojęcia. Czasami chciałoby się udusić Ninę za jej "dziewicze" podejście do większości spraw, a Artura za niejednoznaczne zachowanie wobec niej.  To wszystko sprawia, że ciężko wywnioskować jakie będzie zakończenie ich wspólnych losów. A jest zaskakujące. Sami się przekonajcie. Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.










środa, 30 stycznia 2019

"Zapisane w chmurze" Beata Majewska








Tytuł: "Zapisane w chmurze"

Autor: Nina Majewska Brown
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 344




Czasami warto chodzić z głową w chmurach, ewentualnie w nich coś "zapisać". Tak, obydwie opcje są możliwe, o czym przekonuje się bohaterka naszej powieści.

Magda, to kobieta z wieloletnim stażem małżeńskim. Rutyna,  zapatrzony w siebie i wiecznie zajęty mąż sprawia, że "idealne" małżeństwo zaczyna ją uwierać. W związku z tym podejmuje decyzję o samodzielnym wakacyjnym wyjeździe do Rumunii. Gdy na miejscu okazuje się, że wynajęty przez nią przewodnik okazuje się być mężczyzną a nie jak zakładała kobietą, chce zrezygnować z jego usług. Ostatecznie jednak razem wyruszają w podroż. Odkrywanie kolejnych etapów wędrówki, staje się także odkrywaniem siebie nawzajem. Zbliżają się do siebie na tyle by nawiązać romans, jednak nie na tyle by przed sobą odkryć wszystkie karty. 



Co wyniknie z tych tajemnic?


Postacie przedstawione przez autorkę są barwne. Z jednej strony mamy Magdę- żonę, matkę, ale i kobietę, która mimo ogarniającego ją strachu, poddaje się swoim pragnieniom zaznania choć ułamka szczęścia. Z drugiej strony Iulian- tajemniczy młodzieniec, który dzięki swojemu spokojowi i determinacji zdobywa serce Magdy. On też tak jak ona chce zaznać szczęśliwych chwil, jak się okazuje ostatnich w swoim życiu. Stopniowo krok po kroku zaczynają się wzajemnie poznawać i czerpać radość z przebywania w swoim towarzystwie. A ich  miłość zaczyna kiełkować. Miłość, która wszystko w ich życiu wywróci do góry nogami.

"Miłość nie musi trwać długo, nie musi być pierwsza albo ostatnia, żeby wszystkie poprzednie i kolejne przy niej bladły. Gdy trwa, nie ma znaczenia to, co było przedtem. Tak samo nieważne jest to. co będzie później. Wystarczy Ci, wystarczy Nam, tu i teraz. Ta noc, ten dzień, ta chwila."

"Zapisane w chmurze" to książka, która dała mi dużo do myślenia o... miłości i jej odcieniach. Pozwoliła mi zatrzymać się na chwilę, by zrozumieć, że o związek trzeba dbać na każdym jego etapie i podsycać uczucia panujące między kochającymi się osobami, nawet najmniejszymi gestami. Albo pójść z rozmachem i wybrać się w podróż do choćby tak pięknie opisanej w powieści Rumunii. Podążając krok po kroku za pięknie opisanymi przez autorkę zabytkach, bylibyśmy w stanie odnajdywać siebie nawzajem. Tak myślę! 

A co wy odnajdziecie w tej książce? Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Księżnica






















wtorek, 29 stycznia 2019


"Weź się ogarnij" Pani Bukowa



Autor: Pani Bukowa
Tytuł: "Weź się ogarnij"
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 203

"Może i nie wiem do końca, o co mi chodzi, ale bardzo mi na tym zależy"

Książka składa się z 12 rozdziałów, które mają nam pomóc ogarnąć się w takich niezwykle istotnych dziedzinach życia jak spanie, dbanie o figurę, oszczędzanie i nicnierobienie. Dodatkowo w książce znajdują się cztery działy dostosowane do danej pory roku. Pani Bukowa zachęca w niej do robienia wszelkich rzeczy, których nie wolno robić z książką: mazania, baźglania, podkreślania, rysowania, pisania, a wszystko po to by poczuć się wolnym...nicnierobienie w końcu to jest coś. Zadanie to ma nam ułatwić 111 ćwiczeń: krzyżówek, rebusów, wykreślanek, malowanek, sudoku i innych. Zaprzyjaźniając się z leniwcem, wyruszamy z nim na przygodę swojego życia.

Szczerze, miałam mieszane uczucia jak wzięłam do ręki zakreślacz. Bo jak to tak, bezcześcić coś takiego jak książka. Najtrudniejsza była pierwsza kreska, a później gdy puściła blokada hamulca wszystko potoczyło się lawinowo. Zamaszystymi ruchami zakreślałam obszerne obszary z cytatami, które niejednokrotnie doprowadzały mnie do śmiechu. Nie łudźcie się, czasami przeszło mi przez myśl, by odłożyć tę książkę i zająć się czymś pożytecznym, choćby wieczorną gimnastyką. Jednak Pani Bukowa w humorystyczny sposób sprowadziła mnie szybko na ziemię."I pamiętaj, że przewracanie stron to aktywność fizyczna, więc możesz spokojnie uznać, że uprawiałaś dzisiaj sport." Nie powiem, żeby mnie to przekonało na 100%, tym bardziej, że wcześniej uraczyłam się "niezbędnikiem" Bukowej: winem, pizzą i czekoladą. Trzymałam się jednak myśli, której uczepiłam się w pewnym momencie czytania a mianowicie, że kto śpi, ten nie tyje. I po przeczytaniu całej książki poszłam... spać!

A czy Ty jesteś gotowy uwolnić swoją kreatywność i świetnie się bawić? Nie jesteś pewny? Sprawdź. Weź się w końcu ogarnij!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak.




piątek, 16 listopada 2018


"Mąż na niby" Nina Majewska-Brown



Tytuł: "Mąż na niby"
Autor: Nina Majewska- Brown
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 334


I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską...zapewne taką przysięgę usłyszała nie jedna z nas w swoim życiu.

Takie zapewnienie otrzymała również Zosia od swojego męża Pawła. Tak czuła, w to wierzyła. Była szczęśliwa, kochana, potrzebna, ale...do pewnego czasu. Gdy niespodziewanie dowiaduje się, że mąż utrzymuje dwa mieszkania, dwie kobiety, dwa telefony i niebawem będzie miał również drugie dziecko z inną kobietą, jej świat lega w gruzach.

"Spoglądam przez okno na naszą wąską uliczkę i nie mogę zrozumieć, jak to się dzieje, że świat w obliczu mojej tragedii wygląda niezmiennie, niewzruszenie tak samo. Zupełnie jakby nie dostrzegał, że coś się stało, że przestaję być i funkcjonować, że moje życie wali się w gruzy."

Zrozpaczona, upokorzona doszukuje się winy za rozpad swojego małżeństwa w sobie. Jednak dzięki wsparciu przyjaciółki i co nie do wiary...teściowej, zaczyna "przetrawiać" nagromadzone w niej negatywne uczucia.

"Musisz wreszcie zrozumieć, że jego zdrada nie ma nic wspólnego z tobą. Twoim wyglądem i sposobem bycia. Faceci lubią buszować po krzakach, tylko niestety czasami wyłażą z przyklejonym do jąder kleszczem."

"Mąż na niby" to historia jakich wiele. Miało być pięknie, ładnie a wyszło jak wyszło. Bo życie jest jak poker, to ono rozdaje karty. Jednak to od nas zależy jak rozegramy kolejną partię. Zosia swoją rozegrała po mistrzowsku. Wyzwoliła z siebie pokłady sił o których nie miała pojęcia. Swoją determinacją udowodniła, że można się podnieść nawet w najgorszym momencie swojego życia. Czy Ty też byś tak umiała? 

W książce ważne jest przesłanie, że dzisiejsze kobiety są świadome na tyle, że mają własne zdanie i umieją mówić o tym, że dzieje się im krzywda. Nie tylko "chłop rządzi". Ukazanie solidarności kobiet, choćby to była teściowa ma też swój wydźwięk. Z nią też można zakopać topór wojenny.  A jak jest z waszą teściową hmm?

Moje przesłanie: Drogie Panie! Nie bójcie wyzwolić się z układów, które Wam nie służą. Szczęście można odnaleźć na każdym etapie życia. Wiem to z własnego doświadczenia.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.








"Owoc granatu. Kraina snów" Maria Paszyńska



Tytuł: "Owoc granatu"
Autor: Maria Paszyńska
Wydawnictwo: Książnica\Publikat
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 319



"Przeznaczenie, które przeczuwała od zawsze, wreszcie się wypełniło, na przekór wichrom historii miotającym jej losem. To, co złe złe zostało gdzieś daleko za nią. Wreszcie mogła zapomnieć i po prostu, być, zamiast pławić się w żalu i poczuciu krzywdy."




Bliźniaczki Elżbieta i Stefania po wielu latach syberyjskiego piekła "budzą się" w kraju, jakim jest Iran. Jak tysiące Polaków przybyły do niego podążając za Armią Andersa. Egzotyczny kraj wraz gorącym powietrzem i perską gościnnością staje się dla nich rajem, jednak traumatyczne wspomnienia wciąż dają o sobie znać. Każda z nich na własną rękę szuka szczęścia. 


Elżbieta ma go więcej. Wychodzi bogato za mąż za irańskiego księcia Hamida. Pławi się w luksusach, nie hańbiąc się żadną pracą. Lecz los wciąż rozdaje nowe karty...

Stefanii tego szczęścia brak. Rozgoryczona i dręczona traumatycznymi wspomnieniami, boi się zaangażować uczuciowo. Wciąż nie może zapomnieć o swoim ukochanym z czasów młodości...

Co lub kto będzie wspólnym mianownikiem ich dalszego życia?
  
"Owoc granatu. Kraina snów" to druga część cyklu o tym samym tytule. To powieść z historią w tle.  Powieść o powojennych losach kresowych dziewcząt w Iranie. Postacie głównych bohaterek są tak wiernie odtworzone, iż wydaje się nam, że znamy je z własnego otoczenia. Na własnej skórze jesteśmy w stanie doświadczyć uczuć im towarzyszących. Z jedną się cieszyć, a drugiej współczuć, gdyż losy ich toczą się odrębnymi torami. Bo choć jednak bliźniaczki to każda - z zadrą na sercu zadaną tej drugiej. 



Książka ta, to przepiękna opowieść o sile miłości której wszelkie bariery są obce. Ale nie tylko. To powieść, z doskonale opisaną kulturą, zabytkami i przepisami potraw działającymi na naszą wyobraźnię.


Nie wierzycie? Sami wybierzcie się w orientalną podróż do perskiej krainy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Książnica/Publikat.