poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Anna Crevan Sznajder " Niczyja Zapach Magnolii"




Autor: Anna Crevan Sznajder
Tytuł: "Niczyja Zapach Magnolii"
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 186

Tak jak sobie obiecałam po przeczytaniu pierwszej części, drugą część dopisałam do swojej listy czytelniczej i...przeczytałam. W końcu ciekawa byłam jak potoczą się dalsze losy Crevan i Kise.

Po trzech miesiącach rozłąki Ann w końcu wraca do Japonii by wydać swoją mangę. Jednak bardziej cieszy się z tego, że znów "połączyła" się ze swoim Ukochanym Kisem, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Czas mija im przyjemnie zarówno w zaciszu hotelowego pokoju, gdzie oddają się uciechom ciała, jak i poza nim, bawiąc się, zwiedzając, oddając się w ten sposób uciechom ducha. Podczas jednego z takich przyjacielskich spotkań poznaje Aomine - jednego z członków Kuroko no Basket, najlepszego przyjaciela Kise. On to sporo namiesza, w jakby się mogło wydawać poukładanym życiu Crevan. Od tej pory nic nie będzie się wydawało oczywiste. Jedna chwila nieuwagi, jeden nierozważny krok i Crevan daje się ponieść zelektryzować niebieskim oczom Aomine.

Czy zdrada jest tylko cielesna, czy ma i wymiar duchowy? Czy można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Jak potoczą się dalsze losy Crevan?

No cóż... po pierwszej zdradzie jakiej dopuściła się Ann, byłam...zszokowana i "psioczyłam" na nią ile wlezie, no ale jakość ją wytłumaczyłam (alkohol itd.). W miarę dalszego czytania efekt zaskoczenia wzrastał i Ann traciła w moich oczach coraz bardziej. Z czasem jednak sama "uległam" niebieskim oczom Aomine i już byłam wstanie jej wszystko wybaczyć. Nie ukrywam, będąc na jej miejscu sama bym nie wiedziała czy wybrać troskliwe, piękne oczy blondasa, czy przeszywające na wskroś granatowe spojrzenie Daikiego Aomine? Czułe cudowne kochanie się, czy pełen dzikiej  żądzy, gorący seks? Ja jednak bardziej skłaniałabym się ku temu drugiemu. Dobrze, że zakończenie nie jest jednoznaczne, a o dalszych losach dowiem się z kolejnej części książki pt. "Tylko Twoja". Tylko czyja będzie? Czym autorka tym razem mnie zaskoczy?

Jak w poprzedniej części, tak i w tej ważna jest dla mnie wprowadzona nutka orientu. Opis pięknych zabytków zarówno w Tokio jak i Kioto, pozwolił mi przenieść się choć w małej części do Japonii. Eh...zamarzyła mi się taka podróż życia. 

Muszę jeszcze dodać, że opis "zbliżeń", mnie również "zaspokajał"  (haha).

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce. 

Aniu moje serce skradłaś do reszty.


3 komentarze:

  1. Pięknie napisane,już zachęciło mnie do lektury👍💙

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna recenzja książka cudownaxD

    OdpowiedzUsuń